poniedziałek, 15 lipca 2013

Ciasto drożdżowe bez wyrabiania

No i od jutra znowu wczesne wstawanie.. Nie ja wcale nie narzekam, żwawo będę maszerować na kolejną porcję praktyk :D -> jutro z rana inaczej będę śpiewać, ale to się wytnie :D

Pulsometru nadal nie przetestowałam.. bo i pogoda na to nie sprzyja. Wiadomo każda wymówka jest dobra. Ale teraz muszę strzec się nawet minimalnego przeziębienia. Bo i za dwa tygodnie-tak myślę- pójdę oddać krew, a tam trzeba być zdrowym jak ryba kilka tygodni przed :D No więc z bieganiem na razie przerwa. 

Oddajecie honorowo krew ? Bo ja próbuję, od roku już nie oddawałam, a to bo raz za niska hemoglobina, raz chora, raz to nie mam czasu żeby z rana do szpitala się wybrać. Ale teraz musi się udać!

Dzisiaj drożdżowiec który zrobiłam w weekend prawie samodzielnie..  pierwszy raz.

Mama wsypała tylko składniki do miski. A ja miałam go pilnować :D A to nie łatwa sztuka, skubany zwiewa z miski, przy każdej okazji zagapienia się...

A więc przepis

Ciasto drożdżowe bez wyrabiania 
Składniki 

Ciasto
5 jajek
1 szklanka cukru
10 dag drożdży
1 szklanka oleju
1 szklanka mleka
5 szklanek mąki

Kruszonka 
10 łyżek oleju
10 łyżek cukru
10 łyżek mąki

Oraz porzeczki, bądź inne sezonowe owoce

Ciasto
Mleko lekko podgrzewamy, mąkę przesiewamy. Jajka roztrzepujemy, wlewamy do miski, wsypujemy cukier, wkruszamy drożdże. Wlewamy olej i mleko, wsypujemy mąkę. Przykrywamy i odstawiamy w ciepłe miejsce na 3 godziny do wyrośnięcia. Następnie mieszamy drewnianą łyżką na jednolitą masę. Ciasto wykładamy do blachy 24x35 cm wyłożonej papierem do pieczenia.

Kruszonka
Składniki mieszamy, łączymy ze sobą.

Owoce pozbawione ogonków układamy na cieście. Posypujemy kruszonką. Ciasto wkładamy do zimnego piekarnika na 180 stopni. Pieczemy ok godziny


Moja rada co do mieszania ciasta..
Możemy trzymać się przepisu pod warunkiem, że włożymy ciasto do BAAAARDZO DUŻEJ miski. 
Ja takiej nie posiadam. Chodzi o to, że jeśli faktycznie zostawilibyśmy to ciasto na 3 h to po powrocie do kuchni moglibyśmy zastać niezłą inwazję drożdży pełzających po blatach naszej kuchni. 
Nie wiem może to moje drożdże tak szybko rosną- w co wątpię. 
Ja mieszam ciasto tak co 30 minut.. za każdym razem coraz bardziej łącząc składniki.
A co do kruszonki na oleju jest ona bardziej krucha.. i bardziej rozpływa się w ustach <3 pycha












Smacznego ! :)















3 komentarze:

  1. ale ciacho, kocham drożdżowe, kocham jego zapach podczas pieczenia <3 kocham wszystko związane z nim!
    Ale kruszonce na maśle pozostanę wierna :)

    OdpowiedzUsuń
  2. już dawno nie jadłam drożdżowego ciacha ! twoje wygląda przepysznie ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. A mnie drożdżowe nie lubi.

    OdpowiedzUsuń

Każdy komentarz mile widziany :)